Metamorfoza komody Retro Basset z lat 60 – tych

Święta w Rub&Paint
Święta Bożego Narodzenia w Rub&Paint
Grudzień 7, 2017
soczysty granat we wnętrzu
Soczysty granat we wnętrzu.
Styczeń 11, 2018
Show all

Metamorfoza komody Retro Basset z lat 60 – tych

metamorfoza komody retro basset

Metamorfoza komody, zmiana, odnowienie, lifting, refreszing, reaktywacja, rewitalizacja, nadanie drugiego życia. Jak zwał, tak zwał, jedno jest pewne – wygląda zupełnie inaczej.

Ostatnio design lat 60 -tych wkroczył na salony i króluje niepodzielnie. Coraz częściej widzimy meble o charakterystycznych opływowych, bądź geometrycznych kształtach, czasem, tak jak nasz przerobione ze starych, czasem wyprodukowane współcześnie, ale nawiązujące do tego okresu. Są to najczęściej niskie komody; obłe stoliki; ławy i kwietniki w kształcie nerki o drewnianych, rozstawionych, wątłych i zwężanych nóżkach. Praktyczne, funkcjonalne, uniwersalne, minimalistyczne. Już niemal wszyscy wiedzą jak wygląda patyczak, krzesło Aga i słynny Chierek. Wielu z nas zna nie tylko polskich projektantów tych czasów, którzy wspinali się na wyżyny pomysłowości, szukając innowacyjnych rozwiązań, ale także duńskich i szwedzkich, bowiem stały się prawdziwym hitem wśród miłośników awangardy. Każdy z tym mebli można dowolnie, ciekawie i z fantazją przerobić, tak by idealnie wpisały się w nasze, czy to nowoczesne, industrialne, a nawet eklektyczne aranżacje, dzięki czemu zyskają retro look rodem z katalogów wnętrzarskich.

I my ulegliśmy urokowi retro, zwłaszcza, że trafiło do nas kilka mebelków z lat 60 – tych. Na razie ogarnęliśmy dwa, ale pękający w szwach magazyn, kryje jeszcze kilka takich perełek. Chwilowo, nie mamy na nie czasu, za to są pomysły i w wolnej chwili, prędzej czy później nadejdzie ich wielki dzień. Tymczasem posiadamy komódkę, która miała nadstawkę, ale uznaliśmy, że bez tej górnej części zdecydowanie lepiej się prezentuje. Na nadstawkę mamy inną koncepcję.

Meble retro są dość kontrowersyjne, bo obok naturalnych surowców (np. drewnianego forniru) wykorzystywano tworzywa sztuczne (stąd ten wysoki połysk), lekkie w formie, ale bardzo wytrzymałe. Taka właśnie jest nasza komódka – płyta stolarska fornirowana orzechem z bukowymi nogami, pokryta lakierem chemoutwardzalnym. I to ten lakier stanowi największe wyzwanie w procesie odnowy.

Metamorfoza komody.

retro basset

Faza pierwsza – opalanie.

Moim wielkim marzeniem było odzyskanie forniru, pokrytego poliestrem, jednak po bliższych oględzinach okazało się, że oprócz lakieru również fornir  na bryle mebla był uszkodzony. Liczyłam zatem na cud, by proces opalania się udał choćby na szufladach i drzwiczkach frontowych. Wiele żmudnych godzin poświęciliśmy na pozbycie się wysokiego połysku z naszego mebla, gdyż z wielką starannością i dbałością staraliśmy się dokopać do forniru. Nie obyło się bez niespodzianek, jednak koniec końców opalanie starego lakieru przebiegło z sukcesem.

Faza druga – szlifowanie.

Po pozbyciu się plastiku pokrywającego mebel, przyszedł czas na wygładzenie. Szlifowanie forniru musi być  delikatne, ponieważ jego warstwa jest cieniutka i bardzo łatwo go uszkodzić. Przeszlifowanie tej warstwy grozi dotarciem do płyty wiórowej, której atrakcyjność jest hmmm raczej niska.

Faza trzecia – uzupełnianie zniszczeń.

Plecki komody, które były ze sklejki, okazały się doskonałym materiałem pokarmowym dla nie lubianych przeze mnie żarłoków – kołatków. Uznaliśmy, że walka z nimi w sklejce mija się z celem i wymieniliśmy ten element na nowy.

Faza czwarta –  wybór koloru.

Wiedziałam do razu, że musi być w odcieniach granatu, które moim skromnym zdaniem pasują perfekcyjnie do koloru drewna. Wybraliśmy kolor Petrygo z palety farb kredowych Vittorino. Tymże kolorkiem machnęliśmy kopułę mebelka, która była najmniej atrakcyjna. Na meblach z tego okresu świetnie wyglądają geometryczne wzory i być może następną właśnie tak zmalujemy, ale tę postanowiłam ozdobić inaczej. Chcąc nawiązać kolorem frontu mebla do jego bryły, wybrałam wzór marokański, dzięki czemu mebelek wpisuje się zarówno w skandynawski styl, ale także boho. Idąc za tym pomysłem wzorek nanieśliśmy na drzwiczki oraz na jedną z szuflad. Całość zawoskowaliśmy, by mebelek zabezpieczyć i nadać mu satynowego wykończenia. Inne jakoś mi nie pasowało, zwłaszcza, że całkowicie chciałam się odciąć od wcześniejszego połysku. Teraz komoda jest aksamitna w dotyku i matowa z wyglądu.

Faza piąta – okucia.

Wiem, mogłabym popłynąć i na tydzień zniknąć z realu w poszukiwaniu uchwytów idealnych i prawie do tego doszło, bo w różnorodności tychże elementów można nurkować w nieskończoność, a nawet utonąć. Jednakowoż nic mi nie pasowało, tak jak oryginalne peerelowskie uchwyty i po głębokich przemyśleniach i licznych dyskusjach z małżonkiem moim najmilszym, którego temat już z lekka znużył, postanowiliśmy te oryginalne właśnie zostawić. Przeszły delikatny lifting poprzez ozłocenie i spatynowanie i jak na mój gust pasują jak ulał.

Faza szósta, a właściwie, gdzieś tam wcześniejsza, lecz kolejność działań już mi umknął – nóżki.

Piękne bukowe, miały być naturalne w petrygowych skarpetkach. Plany, planami, ale jak się okazało, kołatek drewno bukowe lubi, a jakże i oprócz plecków rozgościł się też w nóżkach. Zatem płyn na robale poszedł w ruch i dawajże je wytruwać. Po tym mało przyjemnym etapie, produkcja szpachli w oryginale wyparowała mi z głowy i postanowiłam pójść lekko na łatwiznę, zaszpachlować czym bądź i machnąć farbą całe nóżki. Myślę, że niechcący, ale to był bardzo dobry krok, bo teraz świetnie pasują do reszty mebla, nadając mu nowoczesnego designu i tylko fronty przypominają, że jest to mebel z przeszłością, ówcześnie raczej szarawą.

Nasza metamorfoza komody była procesem, w którym nie zapomnieliśmy o jej pierwotnym przeznaczeniu, przy okazji nadając jej barwny, wyjątkowy i nowoczesny wygląd, by stała się dizajnerską, jedną z ważniejszych wartości w wystroju wnętrza. Teraz jest oryginalna i nieszablonowa (skromnie rzecz ujmując;) ), czyż nie?

Komoda Retro Basset, vintage

Komoda Retro Basset, vintage

Komoda Retro Basset, vintage

Komoda Retro Basset, vintage

Komoda Retro Basset, vintage

Komoda Retro Basset, vintage

Komoda Retro Basset, vintage

Komoda Retro Basset, vintage

Komoda Retro Basset, vintage

 

Do przeczytania następnym razem:)

Pozdrawiam, piękniejsza połowa teamu Rub&Paint

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *