Czy warto malować meble? Czego się obawiamy?

Eklektyzm
Eklektyzm we wnętrzu. Sekretarzyk.
Listopad 2, 2017
metamorfoza skrzyni
Metamorfoza starej skrzyni/kufra w Rub&Paint
Listopad 16, 2017
Show all

Czy warto malować meble? Czego się obawiamy?

Czy warto malować meble?

Malować meble czy nie?

Oto jest pytanie. Nie raz pewnie zastanawiacie się czy jest w ogóle sens. My zajmujemy się malowaniem mebli, więc nie możemy powiedzieć nie warto. No i nie powiemy:) Bo dla nas zawsze jest sens. Choćby mebel wyglądał na totalnego trupa, ja zawsze znajduję w nim potencjał. Zwłaszcza, gdy jest funkcjonalny, bądź forma czy kształt wyjątkowy.

stolik nocny

Czego się obawiacie?

Na pewno trwałości. I jest to mocno uzasadnione. Pamiętam początki naszej pracy. Nieznajomość pewnych zasad, o których należy pamiętać przed przystąpieniem do malowania, może skutkować niską trwałością. I tak też było, podczas naszych pierwszych, na szczęście tylko domowych malatur. Ważnym aspektem jest również wybór odpowiednich farb, których ilość i jakość na rynku przyprawia o ból głowy, a także zastosowanie właściwego zabezpieczenia. Jeśli prawidłowo przygotujemy mebel i go dobrze zabezpieczymy będzie służył nam latami, aż do znudzenia,aż do kolejnego malowania, gdy postanowimy znów zmienić jego kolor. Zatem, tak, trwałość malowanych mebli może być wysoka.

komoda

Jakie jeszcze strachy związane są z malowaniem mebli?

Kolor. To rzeczywiście poważny dylemat. Bo jak dobrać odpowiedni, taki, który nam się spodoba, który będzie pasował do naszego mieszkania, taki który podkreśli charakter mebla i nada wyjątkowości wnętrzu? Chciałabym móc podać Wam w tym miejscu krótką odpowiedź. Ale zdaje się nie dam rady, bo kolor zależy od wielu czynników. Tu należy samemu sobie odpowiedzieć na pytania:

  1. Jakie kolory lubimy?
  2. Jakiego koloru są ściany i podłoga w naszym mieszkaniu?
  3. W jakim stylu mamy urządzony pokój?
  4. Czy dodatki, które mamy będą pasowały, bądź czy jesteśmy gotowi na ich zmianę?
  5. Czy lubimy ciągłe zmiany we wnętrzu?
  6. Czy mebel jest tylko tymczasowy, czy ma nam służyć latami?
  7. Czy nasz mebel ma tylko uzupełnić stan obecny, czy ma stanowić tzw. kropkę nad i?
  8. Czy lubimy spokojne, mało rzucające się w oczy wnętrza, czy też wolimy intensywniejsze barwy?
  9. Czy mamy odwagę zastosować intensywny kolor?



Nie wiem, czy to są wszystkie pytania, na które należałoby sobie odpowiedzieć przed podjęciem wyzwania jakim jest malowanie mebla i wybór dla niego koloru, ale liczę, że większość. Liczę też, że choć troszkę ułatwię Wam podjęcie w tej kwestii dobrej decyzji.

Pamiętajcie jednak, że wasz dom opowiada Waszą historię, a kolory, których używacie mieszkają w Waszych sercach. Mogą wprowadzać energię lub spokój. Mogą wzbudzać radość albo złość. Zatem dobrze się zastanówcie zanim podejmiecie ostateczną decyzję odnośnie barw, aby pozytywnie pobudzały Wasze zmysły.

stolik blue maroko

 

Wracając do tematu, czyli czego boimy się, zanim podejmiemy decyzje o malowaniu.

Efektu. Nigdy tak do końca nie wiemy, czy efekt końcowy nas zadowoli, a zwłaszcza jeśli sami nie wiemy, jaki efekt chcemy osiągnąć. a często tak bywa, głównie gdy sami decydujemy się na malowanie. Nie żebym była temu przeciwna. Przecież sami tak zaczynaliśmy i nie widzę w tym nic złego, a nuż złapiecie bakcyla, do czego zachęcamy. Warto jednak rozważyć jak wykończony ma być nasz mebel, w jakim stylu, jaką techniką, tak by rezultat nas nie rozczarował i nie zniechęcił do dalszych prób, zabaw kolorami i zmian w naszym wnętrzu.

 

Więcej inspiracji na Pinterest oraz w naszym poprzednim poście.

 

I ostatnia rzecz – ostatnia moim zdaniem obawa –  czy to się opłaca finansowo?

Zdecydowanie tak. Nie ważne czy zdecydujecie się na samodzielne odnawianie mebli, czy zlecicie tę pracę takim osobom jak my, zawsze wyjdzie taniej niż kupowanie nowych mebli. W szczególności jeśli meble są porządnie, ze starannością i z dobrych materiałów wykonane, a stare meble takie właśnie są. Nowoczesne meble są albo bardzo drogie, albo w tzw. przystępnych cenach (czyt. niskich), ale ich trwałość, wytrzymałość na użytkowanie coraz słabsza. Ja często mówię, że są papierowe:). Ale nawet tym papierowym czasem warto dać drugą szansę i przerobić według uznania, niż kupować następne. W dobie postępującego konsumpcjonizmu i nadprodukcji trzeba pomyśleć o naszej planecie i starać się ten proces nieco ograniczyć. Bo czyż nie jest dla nas istotne, gdzie będą żyły nasze dzieci i wnuki?

Czy masz jeszcze jakieś obawy związane z malowaniem mebli? Proszę napisz mi w komentarzu, może je rozwieję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *